Może i jestem jakiś…

Może i jestem jakiś przewrażliwiony ale w moim mieście w sklepach euro rtv agd oraz media ekspert stosują pewną praktykę ktora nieco mnie irytuje.
Po pierwsze:
– gdy zakupisz jakiś duży sprzęt to odbywa się to tak że idziesz do kasy, płacisz za ów sprzęt, dopiero po zapłaceniu dostajesz asygnatę i ktoś z łaską i wielkim niezadowoleniem idzie na magazyn gdzie ten towar wydaje.
Może to bez różnicy ale wolałbym najpierw dostać sprzęt, a dopiero za niego płacić. Zapytacie „a co to za różnica?” Taka że po zapłaceniu nikomu się już nie spieszy i marnują cenny czas.

Ale jednej rzeczy nie zdzierżę- włączania telefonów. Sprzedają ci fabrycznie nowy telefon i sprawdzają czy działa, jednocześnie „rozdziewiczając” go. Ostatnio przy zakupie BARDZO drogiego telefonu w tym sklepie stwierdziłem że unboxing zrobię sobie sam i nie chcę by ktoś to dotykał. Może i jestem drażliwy ale kupujesz sprzęt za grube pieniądze i chcesz się cieszyć z jego rozpakowywania i pierwszego włączenia a tu ci jakiś doradca klienta maca łapami. To trochę jakbyś dziecku Lego, ale zanim dziecko mogłoby dostać klocki i zbudować swój upragniony pojazd to zrobiłby to jakiś pracownik i to na oczach dziecka, celem „sprawdzenia czy wszystkie klocki pasują”

#gownowpis #zakupy #telefony #przemyslenia #problemypierwszegoswiata