Nigdy nie maiłem okazji kupić…

Nigdy nie maiłem okazji kupić telefonu z #android.
Pierwsze były Nokie, w których zaliczyłem wszystkie systemy aż do WP. Od 3310 przez E52 po Lumię 530. Windows był ok ale brakowało mu czegoś. Życia, polotu, sam nie wiem… był nudny.
Pojawiła się okazja na zakup iPhona 5c. Po wpisie ze zdjęciem zrobionym przez jednego mirka spodobała mi się kamera. Najtańsza opcja od #apple, zbyt mało pamięci ale postanowiłem spróbować. Już wtedy bodajże S7 stał drożej niż ten aparat ale Samsung miał większy ekran i dysk więc to zrozumiałe. Kupiłem 5c i byłem zadowolony. Nic nie muli, w sklepie porządek, apki przyjazne dla oka, bateria trzymała do 3 dni. Po nim przyszła pora na 6s. 5c został w rodzinie i służy do dziś już prawie 5 lat w sumie…
Nie jestem fanboyem, nie traktuję telefonu jako oznakę statusu społecznego, nie czuję się lepszy, jabłuszko mogłoby dla mnie nie istnieć na obudowie. Ot, kieszonkowy komputer, który nie sprawia problemów. W życiu cenię sobie spokój i porządek. Jestem w stanie zapłacić za to, żeby mieć pewność, że sprzęt mnie nie zawiedzie. Jak do tej pory nie zawiódł. Nie interesuje mnie, że #apple odgrzewa kotlety i ich rewolucyjne rozwiązania były na topie kilka lat wcześniej. Nie boli mnie to bo to co dostaję jest stabilne i godne zaufania.
Na wykopie dowiedziałem się, że jestem pedałem i bananem. via iOS jest wytykane palcami głównie przez osoby, które nie miały styczności z tym systemem ¯_(ツ)_/¯
Nigdy nie byłem wrogiem Androida. Widziałem parę razy znajomych wściekłych na zawiechy i przycinki, słyszałem o problemach z niestabilnymi apkami przeładowanymi reklamami i zwyczajnie nie chcę w to wchodzić dla świętego spokoju. Jeśli masz andka i jesteś zadowolony to super. Cieszę się z Tobą i życzę powodzenia.
Uważam, że cena najnowszych modeli to kpina i to, że posiadam szóstkę nie oznacza, że staje mi na ich widok i wezmę kredyt na nowego 🙂
#iphone #telefony #oswiadczenie #windowsphone