Nostalgłem mocno. Telefony…

Nostalgłem mocno.

Telefony „slidery” z guziczkami. Miałem takiego SE. Super opcja w gimbazie muza cała w tel (karta 4GB wooooo), gierki z WapStera, pierwsze gołe babki i ciągłe łączenie z kompem przez USB. „Seryjne” Słuchawki były całkiem przyzwoite – dokanałowe z niezłym basem. Potem kupiłem lepsze ale biorąc pod uwagę to co dzisiaj się dołącza to kosmos.

Największa zaleta – pisanie „esków” pod ławką na lekcji (nie zabierali nam telefonów jak w jakimś więzieniu, nawet nie było zbytnio zakazów, po prostu wiedzilismy, że na lekcjach nie używa się tel.). Każdy miał swoje T9 i podpowiedzi w głowie, bo było wiadomo, że słowo jest na 2 lub 3 miejscu w podpowiedziach. Niektórzy mieli master level bez T9 tylko musieli się więcej naklikać.

I wrócilbym do tego telefonu ale czasy się zmieniły. Nic na tym nie „odpalę” już za bardzo.. a kto dzisiaj pisze SMS? Choć mam je bez limitu to i tak 90% komunikacji to messenger. I choć piszę szybko , tto do prędkości na fizycznej klawiaturze (która w tym modelu po miesiącu klikanka esków do dziewczyn ze szkoły miała pęknięte w pół przyciski) nie mam podejścia. To jest przepaść.

To se ne vrati….

#telekomunikacja #telefony #technologia #oswiadczenie #kiedystobylyczasy